czytam bloga od poczatku – w sensie zaczalem od poczatku i wlasnie dotarlem do tego postu – kulam sie ze smiechu – rewelacja ;hehehehh az musialem skomentowac i juz sie nie moge doczekac by nadrobic reszte ale czasu nie starcza….tyle co wiem konczac na dana chwile na 2007 to ze w Boliwii jestes i masz pralke – to mnie zainspirowalo i lece od poczatku….pozdrowienia i powodzenia,
One Response to “satan is out of town”
Witam,
czytam bloga od poczatku – w sensie zaczalem od poczatku i wlasnie dotarlem do tego postu – kulam sie ze smiechu – rewelacja ;hehehehh az musialem skomentowac i juz sie nie moge doczekac by nadrobic reszte ale czasu nie starcza….tyle co wiem konczac na dana chwile na 2007 to ze w Boliwii jestes i masz pralke – to mnie zainspirowalo i lece od poczatku….pozdrowienia i powodzenia,
miecio Piotr
By Piotr on Sep 7, 2010