Archive for April, 2011

było

Tuesday, April 26th, 2011

ale nie w takiej formie

hijo de stuku-puku

Thursday, April 21st, 2011

Jadąc dziś taksówką miałem wypadek. Inny kierowca lekko nas puknął. Okazało się, że nie działał mu ręczny hamulec. Jako, że nie miał papierów na auto, taksówkarz odkręcił mu przednią tablicę rejestracyjną, zabrał i pojechał dalej.

A tymczasem ja na potrzeby wizy i swoich przyszłych biznesów otworzyłem działalność gospodarczą w Boliwii…

szklanka wódki dla Tomka!

Sunday, April 17th, 2011

Wszechmiar pomocy, którą otrzymujemy od Was w związku z naszym filmem jest niewyobrażalny. Małe rzeczy, reklama na blogach, pokazy na które przychodzi 100+ osób, podwózki dla Pasikonika od projekcji do projekcji, cały pozytywny feedback, wspólnie zrobione browary, autografy na bieliźnie… po prostu czasem aż zakręci się łezka ze szczęscia… Dziękujemy wszystkim. Niech żyje Pasikonizm! Nasz niezwykle zdolny przyjaciel Tomek Larek z tamtaram podesłał nam właśnie z Indonezji ilustrację, która powstawała przez ostatnie miesiące. Tomek kocham Cię!

Sezon na Lwy - autor: Tomek Larek [tamtaram.pl, tomeklarek.pl]

Najbliższe projekcje filmu Sezon na lwy: 17.04. KIELCE, 18.04. KRAKÓW, 19.04. WROCŁAW. Więcej info tutaj.

A tym, którzy nie wiedzą o co chodzi, ponownie wrzucam trailer Sezonu na lwy:


YouTube Preview Image

runda honorowa

Thursday, April 7th, 2011

Zdjęcia, słowa, historie, to zaledwie malutki kawałeczek tego co doświadczam każdego dnia. Ludzie, smaki, zapachy, spojrzenia, to ciężko pokazać.

Pojechaliśmy z Radkiem i ekipą do Coroico na weekend kilka tygodni temu. Siedliśmy na ryneczku przed sklepem, kupiliśmy browara. 14-letnia dziewczynka z siostrą na plecach spytała się nas, czy będziemy tu chiwilę siedzieć, jasne, no to zostawiła sklep otwarty pod naszą opieką na pół godziny.

Radek po latach spędzonych na kontynencie przygotowuje się do swojej podróży. Kupił i wyremontował samochód, teraz gromadzi gadżety – laptopy, dyski twarde, kindle i ebooki, aparaty… Ostatnio kupił kamerkę na dach… Więcej o jego podróży będzie kiedyś na stronce, którą tworzy: www.rocky-project.info. Choć na razie niewiele tam jest do zobaczenia, jednak mam nadzieję, że wkrótce Radek się przyłoży i ogarnie.

Załączony filmik ma pokazać Wam trochę tej rzeczywistości, w której żyję, tak po prostu, na codzień, chodzę, jeżdżę, piję browara, czasem sklepu przypilnuję…

PS. Dla maniaków sprzętowych – z Vimeo można ściągnąć ten filmik w 720p@60fps

urodzinowy job

Sunday, April 3rd, 2011

W urodziny zrobiłem ponad 1000 zdjęć. Najpierw zgadałem się z Panchim z Atajo, że nagrywają płytę. No to stawiłem się z aparatem w ich ministudiu o 9 rano (sic!). Chłopaki bardzo byli zajęci nagrywaniem bębnów, więc zdjęć szczególnie nie robiłem dużo, a bardziej siedziałem na stołku. Miałem dosłownie 30 sekund pomiędzy rozmowami, żeby poprosić, żeby coś zapozowali. Dlatego zdjęcia takie jakie. Postanowiłem je pojechać popkulturowo fotoszopem. Ale plus sytuacji jest taki, że chłopaki traktują mnie już jak zioma, wiem, kto jest architektem sprowadzającym ciuchy z Kolumbii i właścicielem biura podróży, kto zna się najlepiej na przesuwaniu suwaczków w komputerze, do kogo uderzyć po pożyczkę, żeby kupić nową perkusję, a kto jest uważany za tłustą, leniwą dupę. No ale dzięki temu gitarzysta, który zawsze ma taką samą minę wystawił dla mnie język. To był poranny job.

panchi atajo bolivia
audio boy atajo bolivia
drums atajo bolivia

Potem zacząłem job 3, o którym będzie za chwilę, a tu zadzownił Gustavo, zaprzyjaźniony szef firmy informatycznej, że sprzedaje biuro i że chce, żebym mu trzasnął panoramkę do ogłoszenia w gazecie. Miałem tylko pół godzinki przerwy, więc trzasnąłem i złożyłem mu tę panoramkę w biegu.

A potem robiłem zdjęcia z okazji 15stych urodzin Mayi. Wyszło fenomentalnie.

MAYA
MAYA
MAYA
MAYA

A potem była impreza 15-latków do 2 w nocy, pacyfki, chłopak Mayi na wokalu/gitarze kapeli grające przeboje zespołów takich jak Metallica. Poza tym poznałem mafię prowadzoną przez Francuza, która trzęsie rynkiem usług ślubnych.

Tak minął mi dzień 30stych moich urodzin.