Archive for the in-english category

it’s growing in me

Friday, May 27th, 2016

It’s time to move on, to leave the unfinished shit behind and start a new project, something I will fully believe in, something fresh, something creative and something beautiful. It’s growing in me. It’s coming.

powoli wstaję, podnoszę się i obmywam po przejściu fali hejtu. dziękuję rodacy!

Tuesday, December 17th, 2013

Ponownie pojawiłem się na blogu Projektu Bly:
The Eight Qualities of A Great Photojournalist

the game

Thursday, July 4th, 2013

I am ready to pay off your trust. Because love is a game calculated to lose. And I have a lot of debts to pay off. The good news it all goes to you.

For you I am ready to lose a few more times. Lose the things I could have. Lose the places I should had seen by now.

I’m not cashing out. I’m doing my best to stay at your table. I’m doing my best to keep it running. Because it feels so good to be where I am and do what I do.

the game

Recepta na szczęście:
– duży element przygody
– szczypta pimięty
– kilka kropel wenezuelskiego rumu
– czekoladki z nadzieniem z daktyla
Położyć na ruszcie i zalać piwem.

YouTube Preview Image

bo kawa to rośnie na półkach w supermarkecie

Friday, November 9th, 2012 YouTube Preview Image

ile jest we mnie tego co kocham? czy to tylko małe ucieczki raz na miesiąc? ile jestem w stanie zaryzykować, żeby mieć tego trochę więcej? kiedy czuję się naprawdę dobrze? czy takie chwile jeszcze istnieją? czy została mi już tylko poranna kawa i wieczorna łiski?

Uwaga. Na blogu pojawią się reklamy.

where do you see yourself in 10 years?

Thursday, June 21st, 2012

In 10 years I see myself, as a guy who has it all figured out. A guy who’s seen it all from all different perspectives. A guy who made it all the way to the tops’ top. A guy like no other. Smart, successful, often cynical. The guy you don’t argue with. The guy who knows the shit. The guy who figured out the game and played it a nasty way. The guy with a long history of failures. The guy who tried many times and finally succeed. That’s me, fuckers. And who are you?


A tymczasem włamaliśmy się(?) na dach biura. Szykujemy przyczółek. Granatniki, ciężkie karabiny maszynowe, lornetki, paczki z chrupkami.Czas pokazać wszystkim kto ma najlepszy skuter w mieście.

the road this far can’t be retraced. what did I come down here for?

Tuesday, January 19th, 2010

(English version below)

Mam prośbę. Składam do kupy swoje portfolio. Bardziej na potrzeby lokalne boliwijskie, niż jakiekolwiek inne. Prośba jest taka, jeżeli masz jakieś swoje ulubione zdjęcie, z tych co zrobiłem, to daj mi o tym znać. W komentarzu, mailem, czy jakkolwiek. Najlepiej bezpośredni link do zdjęcia albo postu.

I am trying to put my portfolio together. So if you have your favourite photo (or a couple of them) of the ones I’ve made, please let me know which one it is. You can send me a link to a photo or to a post via comment or email.

GRACIAS!

necklace

Wednesday, September 23rd, 2009

note - Christian, Babilonia

Clicking allowed.

This post is a part of my miniproject “notes“.

En Busca de Babilonia (4)

Tuesday, September 22nd, 2009

[Isla del Sol, Bolivia]
En Busca de Babilonia, Christian

(in English)
1. Name
Christian
2. Nacionality
Austrian
3. What is your dream?
Everything always changes, so do my dreams.
4. What is Babylon?
Babylon is my interpolation all the illusion which distracts us from seeing and living the truth, which is by far more easy.

(en español/castellano)
1. Nombre
Christian
2. Nacionalidad
Austríaco
3. ¿Cuál es tu sueño?
Todo cambia siempre, también lo hacen mis suenos.
4. ¿Qué es Babilonia?
Babilonia es mi interpolación de toda la ilusión que nos distrae de ver y vivir la verdad, que es por mucho lo más fácil.

(po polsku)
1. Imię
Christian
2. Narodowość
Austryjak
3. O czym marzysz?
Wszystko się wciąż zmienia, moje marzenia także.
4. Co to jest Babilon?
Babilon to kombinacja wszystkich iluzji, które rozpraszają naszą uwagę i nie pozwalają nam zobaczyć prawdy, i żyć w zgodzie z prawdą, co jest dużo prostsze.

En Busca de Babilonia, Christian

This post is a part of my miniproject “En Busca de Babilonia“.

En Busca de Babilonia (3)

Friday, September 11th, 2009

[Copacabana, Bolivia]
En Busca de Babilonia, Francisca Prats

(en español/castellano)
1. Nombre
Francisca Prats
2. Nacionalidad
Chilena (latinoamericana)
3. ¿Cuál es tu sueño?
Seguir con la artesania, y no trabajar para ningún “cerdo”… solo para personas que aprecien mi trabajo.
4. ¿Qué es Babilonia?
“El capitalismo y la inversión en el maldito sistema… Basta!!”

(in English)
1. Name
Francisca Prats
2. Nacionality
Chilian (Latino American)
3. What is your dream?
To continue with the craftwork and not work for any “bastard”… only for people who appreciate my work.
4. What is Babylon?
“The capitalism and the conversion to the damn system… Basta!!”

(po polsku)
1. Imię
Francisca Prats
2. Narodowość
Chilijka (Latynoamerykana)
3. O czym marzysz?
Nadal tworzyć artesania i nie pracować dla żadnego “dupka”… tylko dla ludzi, którzy będą doceniać moją pracę.
4. Co to jest Babilon?
“Kapitalizm i przyjęcie tego pieprzonego systemu… Basta!!”

This post is a part of my miniproject “En Busca de Babilonia“.

En Busca de Babilonia (2)

Thursday, September 3rd, 2009

[Copacabana, Bolivia]
En Busca de Babilonia, Alejandro Gustavo Cuacci

(en español/castellano)
1. Nombre
Alejandro Gustavo Cuacci
2. Nacionalidad
Argentino
3. ¿Cuál es tu sueño?
Que la gente comprenda, que es más importante la vida y los sentimientos que todo lo que nos rodea; que el maldito dinero cada día nos hunde más al fracaso.
4. ¿Qué es Babilonia?
Todo lo que nos hace dudar de lo verdadero.

(in English)
1. Name
Alejandro Gustavo Cuacci
2. Nacionality
Argentinian
3. What is your dream?
That people would realize that life and feelings are more important than all the other things that sorround us, more than the damm money which day by day plunges us deeper into a failure.
4. What is Babylon?
All that makes us doubt the truth.

(po polsku)
1. Imię
Alejandro Gustavo Cuacci
2. Narodowość
Argentyńczyk
3. O czym marzysz?
Że ludzie uświadomią sobie, że życie i uczucia są najważniejsze ze wszystkiego czego doświadczamy, od pieprzonej kasy, która z każdym dniem spycha nas coraz bardziej w stronę porażki.
4. Co to jest Babilon?
Wszystko, co sprawia, że wątpimy w to co prawdziwe.

This post is a part of my miniproject “En Busca de Babilonia“.

En Busca de Babilonia (1)

Friday, August 28th, 2009

(en español/castellano)
He comenzado un nuevo proyecto llamado: “En Busca de Babilonia”. Lo llevo a cabo en español, pero también será traducido al polaco y al inglés.

(in English)
I have started a new miniproject called “Looking for Babylon”. It “happens” mostely in Spanish but will be translated to Polish and English as well.

(po polsku)
Zacząłem nowy projekt “Szukając Bablilonu”. Projekt “odbywa się” głównie po hiszpańsku, ale będzie tłumaczony na polski i angielski.

[nearby Copacabana, Bolivia]
En Busca de Babilonia, Hector Sanchez

(en español/castellano)
1. Nombre
Hector Sanchez (alias “el nomo”)
2. Nacionalidad
Colombia
3. ¿Cuál es tu sueño?
Hacer una comunida auto suficiente.
4. ¿Qué es Babilonia?
Es atrasar la evolucion humana.

(in English)
1. Name
Hector Sanchez (aka “nomo”)
2. Nacionality
Colombian
3. What is your dream?
To create a self-sufficient community.
4. What is Babylon?
It’s a delay in human’s evolution.

(po polsku)
1. Imię
Hector Sanchez (ksywa “nomo”)
2. Narodowość
Kolumbijczyk
3. O czym marzysz?
Żeby stworzyć samowystarczalną społeczność.
4. Co to jest Babilon?
To zacofanie w ewolucji człowieka.

This post is a part of my miniproject “En Busca de Babilonia“.

przeprawa

Tuesday, August 25th, 2009

[Tiquina, Bolivia]

Mnie już takie rzeczy zupełnie nie szokują. Autobus na barce popychanej kijami. Ot przeprawa przez jezioro na drodze z La Paz do Copacabany.

przeprawa

przeprawa

przeprawa

przeprawa

przeprawa

przeprawa

przeprawa

kamasutra

Tuesday, August 25th, 2009

kamasutra

Clicking allowed.

This post is a part of my miniproject “notes“.

did you think that you were dreaming? sometimes i don’t know…

Monday, August 24th, 2009

notes - soy en REAL

Clicking allowed.

This post is a part of my miniproject “notes“.

i get high with a little help from my friends

Saturday, July 11th, 2009

[Sucre. Bolivia]

These are some of the people thanks to whom my stay Sucre (almost 1 month ) was such an amazing experience. Thanks guys and see you around!

sucre friends
Luis (Brazil) and Pasikonik (Polandia)

sucre friends
Luis (Brazil)

sucre friends
Luis’ new shoes (China?)

sucre friends
Linsel (New Zealand)

sucre friends
Filip (Polandia)

sucre friends
Inbar and Ira (Israel)

sucre friends
and me

El odio es amor frustrado y al agresión es una técnica de buscar amor

Monday, June 22nd, 2009

ramiro diaz to szymonkochanski

Hi , my english not is good, but i can understand anything.
Maybe you don’t remeber me? but i remember you,
You were in my country (Sucre-Bolivia) and you took pictures about theatre street, now i want the prictures about my work, please cant you send me? i’m wainting news about you and the pictures, write me ok?
and i’m so sorry about my english, is really terrible.
bye, i send you a big hug….
Antonio

“El odio es amor frustrado y al agresión es una técnica de buscar amor”

MADE IN BOLIVIA
antonio

####################################################
szymonkochanski to ramiro diaz

Hola Antonio,

Si, recuerdo a tu y tus amigos. Su teatro de calle es muy amable.

Envio las imágenes de esa noche. Por favor, envíe a sus amigos tambien. Si tu lo puso a la Internet por favor escriba mi nombre.

Estoy en Sucre, yo gusta la ciudad mucho! Puedes mirar mi blog por mas photos de mis viajes: www.mywayaround.com

See you around!
Szymon

street theatre

street theatre

street theatre

street theatre

street theatre

street theatre

street theatre

street theatre

street theatre

audio boy

Wednesday, May 27th, 2009

audio boy

Luis Bergmann, 33, Brazilian. Works as a music composer/sound effects maker for computer games, movies and TV shows. Recently decided to quit his stationary life, so he quit his rented apartment, sold his books, furniture, etc., and started travelling while working remotely. He can do his job from anywhere with his notebook, telephone, a pair of headphones and an internet connection.

Luis also started an interesting project. With a pair of specially modified microphones that look like regular headphones (not the ones he has on the picture) he records sounds of the world around him and uploads them online to his audiolog.

This post is a part of my miniproject “dreamers“.

Andressa, me and SKOL [2004-2009]

Thursday, April 30th, 2009

Andressa, SKOL and me - Turkey'2004
Andressa, Skol and me – Turkey’2004
We met a moment before taking this picture. She came to me and said “hey, you’re drinking a Brazilian beer, I’m Brazilian” (I thought I was just drinking the cheapest one, it was in a 1-liter plastic bottle, I didn’t know it was Brazilian :)).

me, Skol and Andressa - Brazil'2009
me, Skol and Andressa – Brazil’2009
On my goodbye party in Rio.

pocztówka z Zakopanego

Saturday, April 25th, 2009

[Zakopane, Kasprowy Wierch, Poland]

Sugar Loaf

it’s all a joke after all

taksówka o tym wie

Friday, April 24th, 2009

[Rio de Janeiro, Brazil]

Andressa

Andressa

Sometimes she’s like a kid. Sometimes she’s like a super-model who doesn’t care. Sometimes she’s both.

daleko, wysoko, wśród manowców, w pokoiku na wieży hangaru dla szybowców

Wednesday, April 1st, 2009

[Cordoba, Argentina]

Thanks for your wishes everybody! Always great to hear from you! Please drink a beer for me and I will drink a beer for you!

Czy celebruję? Nieszczególnie. Bo właściwie to mam urodziny od 9 miesięcy. Prawie wszystkie dni są “moje”, zazwyczaj robię tylko to na co mam ochotę. Rok temu na urodziny w prezencie od Tomskiego zażyczyłem sobie kopa w tyłek, żebym przestał już gadać o podróży, tylko po prostu to zrobił. No i zrobiłem, i była to chyba najlepsza decyzja jaką podjąłem, najlepszy prezent jaki mogłem sobie zrobić. Rok wolnego. I choć nie zawsze świeci słońce, to jednak nie chciałbym teraz być nigdzie indziej ani robić coś innego.

A tymczasem jestem w Cordobie, drugim co do wielkości mieście w Argentynie (3,2 mln mieszkańców). Nieszczególnie pociągają mnie duże miasta, przyjechałem tu trochę z braku pomysłu, bo W jechała do Buenos Aires, a ja nie chciałem zostać sam w Bariloche, więc “bezpiecznie” pojechać do Cordoby, która jest w połowie drogi do wszystkiego. No i klops, nie wiem gdzie dalej. Nienawidzę planować, no ale się zebrałem i wbijam w google-mapę pinezki z miejscami, które chcę odwiedzić. Poza tym laba, obrabianie zdjęć, całe dnie przed komputerem na kanapie w hostelu, internet, facebook. Ale w końcu się wezmę i ruszę. Czas zmienić kraj… Brazylia? Peru? Boliwia?

Amory and Fernando

Wednesday, March 4th, 2009

[Chepu, Chiloé Island, Chile]

amory and fernando

Amory and Fernando. Before they turned 50 they decided not to wait till 65 to retire. They quit their “good jobs”, cut off all the strings holding them down, packed up everything they owned (which occurred to be 5 trucks full of stuff) and bought a piece of land on Chiloé Island. First they placed all their belongings in a big military tent, then they started to clear the land, piece by piece built up their new home. They reached the point that they were self efficient on their own land. But after 5 years they decided to do something else. They bought another piece of land and started their eco-friendly tourist site. Extremely gentle, adorable, positive persons.

If you want to spend some time close to the nature on a Chiloé Island you should contact them.

This post is a part of my miniproject “dreamers“.

“You try to figure out what you can and cannot do. I’m not bothered when I can’t do something.”

Sunday, February 22nd, 2009

[Santiago, Chile]

Walt Balenovich. The guy who travelled to 6 continents. Backpacker. In a blue wheelchair.

“My favourite question from airline staff prior to boarding is “Can you walk?” … “Uh, no”.”

“When I started backpacking alone I always worried about worst case scenarios, but human nature is great, and people really seem to want to help me out. The wheelchair and a smile really bring out the best in people, and smiles don’t need translation!”

“My first trip alone overseas was to Europe, and I landed in Holland, because it was flat, had the amenities I needed and they spoke English widely. I wanted to build up my confidence.”

“My problem is tree roots and rocks! I fell out of my chair in Zambia and broke my leg. A few blurry X-rays, an Egyptian doctor and a cast later, I was back on the planes for a brief 34 hours to come home. It was an experience.”

“The question I get asked the most is, “Where is your friend?”. Meaning my travel buddy or “handler” as one person asked.”

“Stairs are a big problem, as you can imagine, so I just ask a group of young people if they can help me up/down as needed. People all over the world trip all over themselves to help me out. It is so great and makes you feel that people all over the world are exactly the same… really friendly!”

“I just find a destination. I don’t worry about whether the wheelchair is going to be a problem or not. The world is not built with a ramp.”

“You just never know what adventure will happen next in a blue chair!”

You can read more about his adventures in his book “Travels in a Blue Chair: Alaska to Zambia, Ushuaia to Uluru“.

This post is a part of my miniproject “dreamers“.

life is getting better every year

Friday, February 6th, 2009

[Mendoza, Argentina]

Some say hostel life is half of the experience. Meeting people, hanging around in hammocks, having lunches, dinners, asados (bbqs), drinking wine, beer, lots of laughter. This makes you want to stay for another day in the place.

This is Michael. Aged 73. Now travelling around the world for 7 months.
Some quotes from him:
“Life is getting better every year.”
“It is being a bit crazy that keeps me sane.”
(talking about his travel so far) “Every day has been great or good.”

I also did rafting here and partying in a local club till the morning came.

This post is a part of my miniproject “dreamers“.

Sofa project – update

Friday, November 7th, 2008

I got the first replies on the Sofa project – many thanks. To keep track on it I added the link in the header. I will keep updating the original post with the participants list. Many thanks, waiting for more!


[Nalesnik’s sofa]