the dreams in which i’m dying are the best I’ve ever had

Friday, February 15th, 2008

do twarzy ci w twoich zmarszczkach
w twoich rysach na charakterze
i bliznach po przegranych walkach

spokój więzienia czy strach na wolności?

Saturday, February 9th, 2008

coming out of my cage and I’ve been doing just fine

Saturday, February 9th, 2008

My photoreport on the Tomek Niewiadomski’s vernissage - “Nihon” in Galeria65 in Warsaw. Links: pl/en.

nihon

Monday, February 4th, 2008

czyli TomaszNiewiadomski@Galeria65

[Update 6.02.2008] Jak się okazało, ta ładna pani (zdjęcia 5,6,7,10), której buty bardzo mi się podobały, to polska celebrity Halina Młynkowa. Czerwone korale…..

i got good at feeling bad and that’s why i’m still here

Sunday, February 3rd, 2008

are we having fun yet?

Saturday, December 8th, 2007

Świat wg Tomskiego part 2:
20071204_0005.jpg

20071204_0016.jpg

20071204_0033.jpg

20071204_0035.jpg

i ja:
20071205_0002.jpg

6.12-6.01. 5 countries. Not more than 4 nights in a row in the same bed. Go for it.

ktoś chce własną kroczyć drogą, a ktoś z tobą ramię w ramię

Thursday, December 6th, 2007

Jak na kulki, to do Kazimierza.

20071130_0154.jpg
20071130_0177.jpg
20071129_0317.jpg
20071129_0284.jpg

Co autor miał na myśli?
20071130_0195.jpg

Kazik zasypany.
20071130_0213.jpg

so out of context in this gaudy apartment complex

Sunday, November 18th, 2007

Świat według Tomskiego:

widok z kuchni na południowy Manhattan
20071116_warszawa_0015_3_4_tonemapped.jpg
(pierwsze, słabe próby z HDR)

i lampka z Egiptu i kolekcja win
20071116_warszawa_0021.jpg

Znowu zajęcia w Wawie. Łeb pęka mi i broni się przed kolejną porcją “wiedzy”.

Przemęczony i rozdrażniony. W tym całym bałaganie Tomek wystawił negatywny feedback, ale wciąz we mnie wierzy. Spokój i opanowanie. Za to go lubię. :-)

Negatywny feedback w pracy - chyba bez konsekwecji, ciężki piątek, wszyscy mieli dosyć. Aura niekorzystna. Ale nic to.

Next weekend plan na Brukselę albo Szwajcarię. Ale chyba wybiorę nową przygodę i pojadę tam, gdzie mnie jeszcze nie było. Tylko że już zaanonsowałem się we BRU. Ale Ignacio i Aurelie wybaczą, na szczęście oni też są wyrozumiali (z dokładnością do dziesięciu “putain!”). Czas stawić czoła nowym wyzwaniom.

pokażę ci jak się spada z dachu

Wednesday, November 14th, 2007

img_0051.jpg
Gdynia nocą, gdzie tyle razy, w słońcu i w mżawce, w krótkich spodenkach i zimowych kurtkach, gdzie zawsze ekipa stawiała się na zawołanie… A teraz… słabo. Choć udało się z Lesiem i trimarem.

img_0245.jpg
img_0247.jpg
I jeszcze dwie fotki z knajpy w Dębkach, dokąd pojechaliśmy z Koalą na weekend, żeby zdemontować klatkę. Ten projekt już się udał. Przewinęła się masa ludzi, było dużo fun’u, wszystko zadziałało. A w tej knajpie dziwne się dzieją rzeczy poza sezonem, oj dziwne.

Już wymiękam od siedzenia w domu u rodziców. Na szczęście szykują się 2 tygodnie (i 3 weekendy) poza. Warszawa, Niemcy, Kazimierz. Tęsknię za lataniem. Cały mój zgiełk.

i will not fall

Monday, November 12th, 2007

jump.jpg

i’m on my way

Friday, November 9th, 2007

doszedles_do_konca.jpg

czas na zmiany

Friday, November 9th, 2007

Szukam pokoju/mieszkanka w Wawie, Wrocławiu, Krakowie lub 3mieście (choć inne duże miasta w Polsce też rozważę ;-)). Wymagane - rozsądna cena, lodówka, pralka, internet. Macie coś? Kontakt na maila/gadu poproszę.