are we having fun yet?

2007-12-08 – 02:27

Świat wg Tomskiego part 2:
20071204_0005.jpg

20071204_0016.jpg

20071204_0033.jpg

20071204_0035.jpg

i ja:
20071205_0002.jpg

6.12-6.01. 5 countries. Not more than 4 nights in a row in the same bed. Go for it.

ktoś chce własną kroczyć drogą, a ktoś z tobą ramię w ramię

2007-12-06 – 00:19

Jak na kulki, to do Kazimierza.

20071130_0154.jpg
20071130_0177.jpg
20071129_0317.jpg
20071129_0284.jpg

Co autor miał na myśli?
20071130_0195.jpg

Kazik zasypany.
20071130_0213.jpg

think global

2007-12-02 – 00:51

img_0739.jpg

i’ll take a flight to you girl
or maybe i should drive
i’ll call a cab and wait
to get into your arms

we have to talk it over
but don’t know where you are
which number i should use
which cross which roundabout

half-a-way is never close
and there’s no such a bus
it’s just a few days off
some hours in my car

i should take the shortest route
but sometimes i just can’t
i almost missed your stop there
you saw me you pulled me out

it’s so difficult to follow
living this fast-moving life
tonight it took just 1725,41 kilometers
to say to you good night

it’s worth it if you try it
just sixteen hours drive
it’s just another airport
just one more traffic lights

this is the way i’m going
this is another try
this is a new experience
globalized private life

try and find, a way to say the things

2007-11-27 – 14:23

My visit to Lausanne started with an earthquake. And then the emotions consequently went up. Mr Bigmess facing Straightforward. Being straightforward (frank, candid; sincere; honest; simple, uncomplicated) – this is the thing to learn. But not on my blog of course. :D

Seems like my New Year’s Eve plans are fixed now. France. Oh my… that’s soon.

satan is out of town

2007-11-23 – 12:14

20071123_wdf_0097.jpg

a stranger with your door key explaining that I am just visiting

2007-11-22 – 12:25

20071121_wdf_0041.jpg
WDF19

Tomorrow going to Switzerland to visit dr Elise whom I met in India. Fun or weird? We’ll see. ;-)

i’ll wear my badge a vinyl sticker with big block letters adherent to my chest that tells your new friends: i am a visitor here, i am not permanent

2007-11-21 – 14:40

Jeden z moich bliskich znajomych, gdy pierwszy raz dzwoni do nowo-poznanej misi, to zanim ją zaprosi “na kawę”, to pyta, co się jej śniło. Sam również ma przygotowany swój (niekoniecznie dzisiejszy) sen, który chętnie opowiada, po czym pyta “jak myślisz, co to może oznaczać?”. Ciekawa “entry line”, czyż nie? :-)

Otóż mnie śniło się dzisiaj, że czekałem na transplantację wątroby. W sumie to był tam jeszcze jeden gościu w takiej samej sytuacji jak ja, tzn. ja miałem dostać jego wątrobę, a on moją. Miała to być bardzo niebezpieczna, wielogodzinna operacja, której mogłem nie przeżyć. Więc przez cały mój sen dzwoniłem do ciebie, żeby powiedzieć ci o tym co mnie czeka i dać znać, że może tego nie przeżyję. Jak myślisz, co to może oznaczać?

so out of context in this gaudy apartment complex

2007-11-18 – 01:05

Świat według Tomskiego:

widok z kuchni na południowy Manhattan
20071116_warszawa_0015_3_4_tonemapped.jpg
(pierwsze, słabe próby z HDR)

i lampka z Egiptu i kolekcja win
20071116_warszawa_0021.jpg

Znowu zajęcia w Wawie. Łeb pęka mi i broni się przed kolejną porcją “wiedzy”.

Przemęczony i rozdrażniony. W tym całym bałaganie Tomek wystawił negatywny feedback, ale wciąz we mnie wierzy. Spokój i opanowanie. Za to go lubię. :-)

Negatywny feedback w pracy – chyba bez konsekwecji, ciężki piątek, wszyscy mieli dosyć. Aura niekorzystna. Ale nic to.

Next weekend plan na Brukselę albo Szwajcarię. Ale chyba wybiorę nową przygodę i pojadę tam, gdzie mnie jeszcze nie było. Tylko że już zaanonsowałem się we BRU. Ale Ignacio i Aurelie wybaczą, na szczęście oni też są wyrozumiali (z dokładnością do dziesięciu “putain!”). Czas stawić czoła nowym wyzwaniom.