are we having fun yet?
2007-12-08 – 02:27Świat wg Tomskiego part 2:




i ja:

6.12-6.01. 5 countries. Not more than 4 nights in a row in the same bed. Go for it.
if you don't know where you're going any road will take you there
Świat wg Tomskiego part 2:




i ja:

6.12-6.01. 5 countries. Not more than 4 nights in a row in the same bed. Go for it.
Jak na kulki, to do Kazimierza.




Co autor miał na myśli?

Kazik zasypany.


i’ll take a flight to you girl
or maybe i should drive
i’ll call a cab and wait
to get into your arms
we have to talk it over
but don’t know where you are
which number i should use
which cross which roundabout
half-a-way is never close
and there’s no such a bus
it’s just a few days off
some hours in my car
i should take the shortest route
but sometimes i just can’t
i almost missed your stop there
you saw me you pulled me out
it’s so difficult to follow
living this fast-moving life
tonight it took just 1725,41 kilometers
to say to you good night
it’s worth it if you try it
just sixteen hours drive
it’s just another airport
just one more traffic lights
this is the way i’m going
this is another try
this is a new experience
globalized private life
My visit to Lausanne started with an earthquake. And then the emotions consequently went up. Mr Bigmess facing Straightforward. Being straightforward (frank, candid; sincere; honest; simple, uncomplicated) – this is the thing to learn. But not on my blog of course. :D
Seems like my New Year’s Eve plans are fixed now. France. Oh my… that’s soon.


WDF19
Tomorrow going to Switzerland to visit dr Elise whom I met in India. Fun or weird? We’ll see. ;-)
Jeden z moich bliskich znajomych, gdy pierwszy raz dzwoni do nowo-poznanej misi, to zanim ją zaprosi “na kawę”, to pyta, co się jej śniło. Sam również ma przygotowany swój (niekoniecznie dzisiejszy) sen, który chętnie opowiada, po czym pyta “jak myślisz, co to może oznaczać?”. Ciekawa “entry line”, czyż nie? :-)
Otóż mnie śniło się dzisiaj, że czekałem na transplantację wątroby. W sumie to był tam jeszcze jeden gościu w takiej samej sytuacji jak ja, tzn. ja miałem dostać jego wątrobę, a on moją. Miała to być bardzo niebezpieczna, wielogodzinna operacja, której mogłem nie przeżyć. Więc przez cały mój sen dzwoniłem do ciebie, żeby powiedzieć ci o tym co mnie czeka i dać znać, że może tego nie przeżyję. Jak myślisz, co to może oznaczać?
Świat według Tomskiego:
widok z kuchni na południowy Manhattan

(pierwsze, słabe próby z HDR)
i lampka z Egiptu i kolekcja win

Znowu zajęcia w Wawie. Łeb pęka mi i broni się przed kolejną porcją “wiedzy”.
Przemęczony i rozdrażniony. W tym całym bałaganie Tomek wystawił negatywny feedback, ale wciąz we mnie wierzy. Spokój i opanowanie. Za to go lubię. :-)
Negatywny feedback w pracy – chyba bez konsekwecji, ciężki piątek, wszyscy mieli dosyć. Aura niekorzystna. Ale nic to.
Next weekend plan na Brukselę albo Szwajcarię. Ale chyba wybiorę nową przygodę i pojadę tam, gdzie mnie jeszcze nie było. Tylko że już zaanonsowałem się we BRU. Ale Ignacio i Aurelie wybaczą, na szczęście oni też są wyrozumiali (z dokładnością do dziesięciu “putain!”). Czas stawić czoła nowym wyzwaniom.