do kraju tego, gdzie kruszynę chleba. podnoszą z ziemi przez uszanowanie. dla darów nieba…. tęskno mi, panie…

2020-12-03 – 23:22

pamiętam jak bardzo było to dla mnie ważne. pisać, podróżować, odkrywać, uczyć się, pisać…

pamiętam jak kiedyś myślałem, że nigdy nie przestanę pisać. że jak dojdę do tego momentu, że nie będę miał nic do napisania, to będzie koniec mnie. i to była prawda.

ostatnie lata były ciche. ostatnie lata były intensywne. fucking europe. fucking european union. fucking poland. fucking capitalism.

it’s a game. everything is.

shutting down. power off. bye.

ps. I’m ok mom.

  1. 3 Responses to “do kraju tego, gdzie kruszynę chleba. podnoszą z ziemi przez uszanowanie. dla darów nieba…. tęskno mi, panie…”

  2. Też tak myślałam i nadal mnie szokuje, że do tego doszło. Swoją drogą tęsknię za tym jak się tak bardzo chciało non stop.

    By Marta on Dec 4, 2020

  3. Czas zmykać do lasu…Z systemem nie wygramy, można tylko zejść mu z drogi. Szkoda,że już coraz rzadziej coś publikujesz. Zawsze miło było tu wpaść i dać się zainspirować. Do tego jeszcze Filip i Pasikonik. Ech… starość kurwa

    By zrenica on Dec 6, 2020

  4. p.Szymon dziekuje za wpisy.
    wszystkiego dobrego zycze!
    … waiting for restart

    By k@mil on Dec 7, 2020

Post a Comment